Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wypieki czekoladowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wypieki czekoladowe. Pokaż wszystkie posty

2014-10-21

Muffinki z nutellą i pianką malinową


Kolejna odsłona muffinek czekoladowych! Tym razem z dodatkiem nutelli i malinową pianką :) Są tak urocze, że nie sposób po nie nie sięgnąć! Pięknie wyglądają i jeszcze lepiej smakują... Delikatne ciasto muffinkowe, lekko zmodyfikowane z tego przepisu http://slodkaobsesja.blogspot.com/2013/10/muffinki-z-oreo.html idelanie komponuje się z niebiańską pianką słodzoną domową konfiturą malinową... Bajka!
Mam dla Was dobrą wiadomość! Ta niezwykle puszysta i aksamitna pianka nie zawiera w sobie grama tłuszczu! Jest to beza włoska, zaparzana gorącym syropem z malin. Zdecydowanie jest to lżejsza wersja tradycyjnych kremów, a na dodatek można zużyć zapas białek pozostałych z innych wypieków :) 
Serdecznie polecam!!!

Składniki:
- 250 ml mleka 
- 100 g mlecznej czekolady
- 3/4 pełne łyżki nutelli
- 2/3 szklanki oleju
- 1 jajko
- 1 i 3/4 szklanki mąki pszennej
- 3/4 szklanki cukru (można dać więcej)
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki sody spożywczej
- szczypta soli
- cukier wanilinowy (według uznania)
- dodatkowo nutella (niekoniecznie) - 

Mleko podgrzać w garnku, do gorącego dodać połamaną czekoladę oraz nutellę i mieszać do całkowitego rozpuszczenia. Do ostudzonej masy dodać olej i jajko, wymieszać.
W misce połączyć suche składniki: mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sodę spożywczą, cukier wanilinowy, sól. 
Do suchych składników dodać mokre i wymieszać do połączenia (WAŻNE, ab nie mieszać za długo, mogą zostać widoczne grudki).
Masę przełożyć do formy na muffinki wyłożonej papilotkami, tak aby ciasto sięgało 2/3 wysokości każdej papilotki. Dodatkowo można nadziać muffinki łyżeczką nutelli. Piec w 190 st. ok 15/20 min. (do tzw. "suchego patyczka").

Pianka malinowa:
- 2 białka
- szczypta soli
- 150 g cukru
- 1 szklanka malin (mogą być mrożone)
- 1 łyżeczka żelatyny

Żelatynę namoczyć w 1 łyżce zimnej wody. Cukier i maliny zagotować w garnku i gotować ok 8 min, do uzyskania bardzo gorącego i gęstego syropu. Gdy syrop będzie prawie gotowy, zacząć ubijać białka ze szczyptą soli. Gdy piana z białek będzie bardzo sztywne, nie przerywając ubijania, bardzo powoli wlewać gorący syrop. Ubijać do ostudzenia masy, ok. 10-12 min. Żelatynę rozpuścić w mikrofali lub w garnuszku (uważać, aby nie zagotować) i wlać do masy, zmiksować.
Gotową piankę wyłożyć na ostudzone muffinki za pomocą rękawa cukierniczego z ozdobną końcówką lub łyżi. Udekorować według własnej twórczości ;)

Smacznego!!





2014-07-11

Czekoladowe ciastka bezowe


Ciastka bezowe... wyszły całkiem niespodziewanie i przypadkiem... Trudno się przyznać, ale moja beza (po raz pierwszy w życiu!) troszkę się rozpłynęła podczas pieczenia. Prawdopodobnie było to spowodowane nieznajomością nowego pieca... ale nie ma co się tłumaczyć, liczy się efekt ;) Jest to dowód na to, że nawet z nieudanego ciasta można coś wyczarować. A najlepsze jest to, że goście byli zachwyceni rezultatem! Po prostu je nazwali czekoladowymi ciastkami bezowymi ;) I muszę przyznać, że prezentowały się nie gorzej od bezy czekoladowej! Intensywnie czekoladowy spód, lekko ciągnęły, ale nie gumowaty, nadal delikatny.. Na ciastku puszysty i jedwabisty krem mascarpone, nie za słodki, idealnie dopasowany do słodkości bezy. Na końcu owoce leśne.. wymarzone zwieńczenie deseru. Spróbujcie, a sami się się przekonacie! :)

Beza:
-6 białek
-szczypta soli
-300 g cukru
-3 łyżki gorzkiego kakao
-1 łyżka octu winnego lub balsamicznego
-60-70 g posiekanej gorzkiej czekolady

Białka ubić na sztywną pianę ze szczypta soli. Następnie powoli dodawać po jednej łyżce cukru, cały czas miksując. Nie wyłączać miksera do czasu, gdy piana będzie gęsta i błyszcząca. Następnie dodać łyżkę octu, zmiksować. Do pian przesiać kakao i zmiksować mikserem (jeżeli chcecie, żeby wyszła Wam beza prawidłowo, to należy wymieszać ubite białka z kakao ręcznie, bardzo delikatnie mieszając ;) ).
Masa powinna być troszkę rzadsza niż przed dodaniem kakao.
Masę wylać na blachę wyłożoną papierem do pieczenia, kształtując koło o średnicy ok 28 cm (beza powinna się rozlać w trakcie pieczenia). Wstawić do nagrzanego piekarnika do 180 st. i od razu zmniejszyć temp. do 150 st., piec przez ok 1 godzinę 15 minut. Studzić w uchylonym piekarniku.

Krem:
-250 g mascarpone
-300 ml kremówki
-1 cukier wanilinowy lub łyżka domowego cukry waniliowego
-1-2 łyżki cukru pudru (ilość należy dostosować do własnego smaku, jednak trzeba pamiętać, że krem powinien "przygasić" słodkość bezy)

Kremówkę ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania dodać cukry, zmiksować. W drugiej misce umieścić mascarpone i wymieszać, aby uzyskać jednolitą pasę. Do serka dodać kilka łyżek ubitej śmietany i energicznie wymieszać. Następnie dodać resztę śmietany i wymieszać z serkiem, delikatnie mieszając. Schłodzić w lodówce przez min. 1 godzinę.

Wystudzoną bezę pokroić na kawałki (ok. 12-16 sztuk). Na ciastka nałożyć krem łyżką lub za pomocą rękawa cukierniczego. Na krem poukładać owoce leśne - ja użyłam maliny, borówki i jagody.

Smacznego!





2014-02-24

Pieczony krem czekoladowy podawany z jogurtem greckim i owocami leśnymi


Najlepszy czekoladowy deser jaki kiedykolwiek jadłam..!! (oczywiście to nie tylko moja opinia.. wszyscy byli zachwyceni!). W końcu autorem przepisu jest sam mistrz Eric Lanlard! Czekoladowy krem pieczony, o niezwykle aksamitnej i jednocześnie puszystej konsystencji.. Intensywny, ale i delikatny smak czekolady.. ten deser z pewnością podbije Wasze serca! 
Ten deser pierwotnie jest znany jako "creme brulee", czyli palony krem. Jenak ja zmieniłam trochę formę podania.. chrupiący wierzch z karmelizowanego cukru zastąpiłam jogurtem greckim i owocami leśnymi. Zrobiłam dwie wersje, tradycyjną i tę trochę lżejszą, ale postanowiłam przedstawić Wam wersję z owocami, bo według mnie bardziej pasuje do wiosennej pogody za oknem.. :) Oczywiście zachęcam do wypróbowania obydwu wersji!!! Każda forma tego fenomenalnego deseru Was oczaruje! :D
I chciałam dodać, że ten deser jest na prawdę bardzooo prosty w wykonaniu, więc... zabierajcie się do roboty!!!! :D

Składniki (na 6 porcji):
-100g gorzkiej czekolady
-600 ml śmietany 30%
-8 żółtek
-75g  cukru trzcinowego

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej lub w mikrofalówce. Kremówkę wlać do rondelka i podgrzewać do momentu wrzenia, natychmiast odstawić z ognia. Gorącą śmietankę wlewać powoli do rozpuszczonej czekolady, cały czas mieszając do całkowitego połączenia.
W drugiej misce ubić mikserem żółtka z cukrem na jasną i puszystą masę (ok 4 min.). Cały czas ubijając dodawać stopniowo czekoladę ze śmietanką.

Krem przelać do kokilek* . Naczynka ustawić w płytkiej formie do pieczenia i wlać gorącą wodę, tyle aby sięgała do połowy wysokości kokilek. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 110st. (z termoobiegiem 90st.) i piec godzinę (lub do momentu, gdy krem się zetnie).
Wystudzone deserki wstawić do lodówki na ok 3/4 godz. (najlepiej na całą noc).

Dodatki:
-zimny jogurt grecki
-mieszanka owoców leśnych (ja użyłam mrożonych, wcześniej przesypałam cukrem i poczekałam, aż się rozmrożą).

Deser podawać schłodzony z kleksem jogurtu greckiego i owocami leśnymi (można je podgrzać).
Jeżeli robicie wersję z karmelizowanym cukrem, to należy na wierzch wsypać ok 1/2 łyżeczki cukru trzcinowego i podpalić palnikiem, aby uzyskać ciemną skorupkę.

Smacznego!!










2014-02-11

Czekoladowe mini serniczki z musem śliwkowym


Aksamitna, kremowa i delikatnie czekoladowa masa serowa, na spodzie brownie z musem śliwkowym. Dopełnieniem jest waniliowy krem mascarpone, który nadaje lekkości wypiekom.Wszystko w wydaniu mini! Wyjątkowy deser, który sprawdzi się idealnie na imprezy dla gości jak i ... kolacje w ścisłym gronie :) Wersja mini jest świetnym rozwiązaniem, serniczki wyglądają uroczo i pięknie się prezentują na stole! Gorąco polecam! Może wypróbujecie je na zbliżające się walentynki? :)  Wszystko w wydaniu mini!

Składniki na spód:
-65g gorzkiej czekolady
-65g masła
-50g cukru
-1 jajko
-40g mąki pszennej

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej. Dodać masło i mieszać o rozpuszczenia. Następnie wsypać cukier i wymieszać. Gdy masa ostygnie wbić jajko i mieszając, połączyć z masą. Na końcu wsypać i energicznie wymieszać. Ciasto wyłożyć na blaszkę do muffinek wyłożoną papilotkami. Na każdą porcję przypada ok. 1 łyżka masy.

Składniki na masę serową
-500g tłustego twarogu, zmielonego 3-krotnie lub z wiaderka
-1 łyżka mąki ziemniaczanej
-1/2 szklanki cukru
-2 duże lub 3 małe jajka
-100g czekolady
-1/4 szklanki śmietanki 30%

Twaróg połączyć z mąką ziemniaczaną. Dodawać powoli cukier cały czas mieszając. Wbijać pojedynczo jajka, za każdym razem dokładnie wymieszać do połączenia masy. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, do przestudzonej dodać kilka łyżek masy serowej i wymieszać. Zahartowaną czekoladę przelać do masy i energicznie wymieszać. Kremówkę połączyć z masą. Masę wyłożyć na podpieczone spody. Papilotki powinny być wypełnione prawie do 3/4 wysokości.

Mus śliwkowy *:
-1 słoiczek powideł
-1/2 łyżki alkoholu np. nalewki owocowej (niekoniecznie)

Powidła podgrzać w rondelku i zmiksować na gładką masę. Gdy mus będzie rzadki gotować jeszcze kilka minut, do zgęstnienia. Do masy dodać alkohol, wymieszać i odstawić z ognia.
Mus wyłożyć na masę serową - ok. 1 łyżeczka na każdy serniczek (łyżeczkę z musem zanurzyć w masie serowej i palcem zsunąć ją).
*można użyć innej konfitury, np. malinowej, z czarnej porzeczki, wiśniowej

Serniczki włożyć do nagrzanego piekarnik do 180 st. Następnie od razu zmniejszyć temp. do 120 st. i piec 25/30 min.
Ważne jest by serniczki nie piekły się za długo, bo masa serowa będzie sucha. Serniczki mają być ścięte, mogą być miękkie na środku.
Serniczki schłodzić w lodówce przez ok 2 h.

Krem mascarpone.
-200 ml kremówki 30%
-2 łyżki mascarpone
-1 opakowanie cukru wanilinowego
-cukier puder do smaku

Śmietanę ubić na sztywno.Pod koniec ubijania wsypać cukry i zmiksować. W osobnej miseczce wymieszać mascarpone (najlepiej drewnianą łopatką), aby powstała gładka masa. Do serka dodawać stopniowo ubitą śmietanę, delikatnie mieszając. Krem wyłożyć rękawem cukierniczym lub łyżką na schłodzone serniczki. Udekorować listkami mięty i podawać.

Smacznego!




2014-01-25

Tort czekoladowo-orzechowy z malinami








Blaty biszkoptowe z orzechami włoskimi i czekoladą, przekładne aksamitnym i jednocześnie puszystym kremem czekoladowym oraz warstwą malin... Czy może być lepsze połączenie? ;) 
Jest to pyszny i pomimo pozorów, delikatny tort, który zachwyci każdego! Bardzo elegancki, pięknie prezentuje się na stole. Jeden z moich ulubionych.. :) Nic dodać, nic ująć - szczerze POLECAM! 

Składniki na biszkopt:
-4 jajka, białka oddzielone od żółtek
-szczypta soli
-70g cukru
-70g mąki pszennej (najlepiej tortowej)
-2/3 łyżki kakao
-2/3 łyżeczki proszku do pieczenia
-35g gorzkiej czekolady, startej
-70g zmielonych orzechów laskowych

Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Dodawać powoli (po łyżce) 2/3 porcji cukru. Ubijać do powstania gęstej i lekko błyszczącej piany. Do żółtek dodać pozostały cukier i ubić na puszystą, jasna masę. Do ubitych żółtek dodać zmielone orzechy włoskie, startą czekoladę i delikatnie wmieszać w pianę z białek. Dodać przesianą mąkę, proszek do pieczenia i kakao, wymieszać ostrożnie.
Dno tortownicy o śr.20-21* wyłożyć papierem do pieczenia i spiąć obręcz. Do tak przygotowanej foremki wylać masę, wyrównać powierzchnię. Piec w 170 st. ok. 25-30 min (do momentu, gdy wciśnięty potyczek w ciasto będzie suchy). Upieczony biszkopt studzić w foremce w uchylonym piekarniku.

Składniki na krem:
-500ml śmietany kremówki 30%
-200g mlecznej czekolady
-1 czubata łyżeczka żelatyny

Żelatynę namoczyć w 2 łyżkach zimnej wody. Gdy napęczniej podgrzać w garnuszku do całkowitego rozpuszczenia. 2/3 szklanki śmietanki podgrzać, resztę ubić na sztywną pianę. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej lub w mikrofalówce. Do płynnej czekolady dodać rozpuszczoną żelatynę i gorącą kremówkę, wymieszać. Do lekko przestudzonej masy czekoladowej dodać 2 łyżki ubitej kremówki i wymieszać. Masę wlać do reszty kremówki i energicznie mieszać (najlepiej rózgą kuchenną) do uzyskania jednolitej masy. Krem wstawić do lodówki na czas przygotowywania warstwy malinowej.

Owoce:
-ok 500g malin - ja użyłam mrożonych (mogą być inne owoce jagodowe)
-ok 1/4 szklanki cukru (ilość według uznania)
-1 łyżka mąki ziemniaczanej (ilość jest zmienna, należy dodać tyle, aby uzyskać konsystencję kisielu)

Maliny zmiksować i podgrzewać w garnuszku. Mąkę rozpuścić w 2 łyżkach zimnej wody. Gdy maliny zaczną się gotować, dodać mąkę z wodą i energicznie mieszać. Gotować przez ok. 1 min i zdjąć z palnika. Studzić, co jakiś czas mieszając.

Do nasączenia:
-1/2 szklanki ciepłej wody
-1 łyżeczka cukru
-sok z cytryny (do smaku)

Do wody dodać cukier i sok z cytryny, wymieszać.

Wystudzony biszkopt przekroić na 3 części. Jedną z nich włożyć do tortownicy (do tej, w której piekł się biszkopt) i nasączyć. Wyłożyć połowę "kisielu" z malin (nie pokrywać całej powierzchni - brzeg nie może być posmarowany) i następnie 1/3 ilości kremu. Powtórzyć czynności z drugim blatem i całość przykryć ostatnim. Tort wsadzić do lodówki na ok 2h. Po tym czasie ciasto wyjąć i całą powierzchnię pokryć ostatnią częścią (1/3 ilości) musu czekoladowego. Schłodzić w lodówce przez ok. 2h lub dłużej. **

Smacznego!!

*można użyć większej tortownicy o śr. 24-25 cm - należy wówczas zwiększyć składniki o połowę (1,5 porcji składników)
** tort ozdobiłam kawałkami praliny orzechowej (orzechy w karmelu)




Przepis lekko zmodyfikowny, pochodzi ze strony kwestiasmaku..pl

2014-01-10

Jaglane ciasto czekoladowe



Chyba już nadszedł czas realizacji postanowień noworocznych :) Wydaje mi się, że pewnie większość z Was postanowiła.... zrzucić parę zbędnych kilogramów... ( jak wszyscy :D ). Mam dla Was świetną wiadomość (i przepis)!! Nie musicie całkowicie rezygnować ze słodkości, które wszyscy kochamy <3 Oto ciasto, chyba najzdrowsze na tym blogu!!! Nie muszę już chyba wspominać o wszelkich walorach kaszy jaglanej.. jednym słowem jest CUDOWNA - i pod względem wartości odżywczych jak i smakowych ;) Teraz poznacie ją w nowym wydaniu! CIASTO NIEZWYKŁE i ekspresowe, od dzisiaj jedno z moich ulubionych. Intensywnie czekoladowe, ale nie za słodkie. To za sprawą kakao, które zastępuje mąkę. Wilgotności dodaje mu nasza bohaterka - kasza jaglana. Jest delikatnie intensywne w smaku, a jednocześnie lekkie.. I najlepsze jest to, że możecie do niego dodać do niego wszystko! Ja już zrobiłam z migdałami i bananem oraz z migdałami i malinami mrożonymi. Obie wersje są świetne, chociaż mnie bardziej przekonał orzeźwiający akcent malin ;) Wybór należy do Was, ale jestem przekonana, że zakochacie się w nim! :)

Składniki:
-1 szklanka kaszy jaglanej
-2 szklanka wody
-szczypta soli
-3/4 szklanki cukru trzcinowego (ilość można modyfikować według uznania)
-100 ml miodu
-6 jajka
-100 ml oleju
-1 szklanka kakao
-1 opakowanie cukru wanilinowego (opcjonalnie)
-2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia

Dodatki:
-owoce (np. maliny, banany, porzeczki, jagody, brzoskwinie, gruszki), posiekane orzechy lub bakalie.

* ilość składników można zmniejszyć o połowę i upiec w tortownicy o ok. śr. 22 cm (doświadczenie mnie nauczyło, żeby to ciasto upiec w podwojonej ilości ;) )

Kaszę ugotować w osolonym wrzątku (do momentu, gdy nie będzie już wody lub kasza będzie miękka). 
Do ostudzonej kaszy dodać cukier, cukier wanilinowy i miód, zmiksować blenderem (aby jeszcze  bardziej rozdrobnić kaszę). Dodać jajka i olej, zmiksować. Na końcu dosypać kakao, proszek do pieczenia i wymieszać do połączenia.
Dno tortownicy o śr.28 cm wyłożyć papierem do pieczenia, a brzegi wysmarować masłem/olejem. Do tak przygotowanej tortownicy wylać masę, poukładać dodatki. Ciasto piec w temp. 180 st. ok 50 min lub do momentu, gdy patyczek włożony w ciasto będzie suchy.

Smacznego!!

Moje wersje:

I. 2 banany + garść migdałów





II. Kubeczek mrożonych malin + garść migdałów













2013-12-08

Piernikowo-czekoladowe muffinki z kremem cynamonowym i frużeliną wiśniową


Chyba już wszystkich ogarnął świąteczny klimat.. :) Zwłaszcza, że za oknami zimowe widoki! W takim razie już chyba czas, żeby powoli się przygotowywać do świątecznych wypieków. Na początek zaczęłam od muffinek. Jest to mój ulubiony, podstawowy przepis na ciasto jednak w wersji świątecznej! Wzbogaciłam je o nadzienie z frużeliny wiśniowej lub z wiśnie w cukrze. Kolejnym dodatkiem jest leciutki krem cynamonowy, który dopełnia całości. Jest pysznie i świątecznie... Wypiek jak zawsze ekspresowy w wykonaniu! Polecam na zimowe dni!!!! :)

Muffinki:
-1 i 3/4 szklanki maki pszennej
-3/4 szklanki cukru
-1 opakowanie cukru wanilinowego
-2 łyżki kakao
-2 łyżeczki przyprawy piernikowej
-2 łyżeczki proszku do pieczenia
-1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
-150 g czekolady
-1 szklanka mleka
-1/3 szklanki oleju
-1 jajko

Krem:
-300 ml kremówki
-2 łyżeczki cynamonu (według uznania)
-3/4 łyżki cukru pudru (do smaku)

Dodatkowo:
-frużelina wiśniowa/wiśnie w cukrze

Muffinki:
Mąkę pszenną, cukry, proszek, sodę i przyprawę wymieszać. 100 g czekolady posiekać i dodać do suchych składników. 
W osobnej miseczce połączyć olej, jajko i 3/4 szklanki mleka. Pozostałą część mleka zagotować i do gorącego dodać połamaną czekoladę, mieszać do jej rozpuszczenia. Przestudzoną czekoladową masę przelać do mokrych składników.
Do suchych składników dodać mokre, wymieszać (nie za długo, tylko do połączenia składników).
Masę przełożyć do blachy na muffinki wyłożoną papilotkami (mniej więcej do 3/4 wysokości papilotki). 
Piec ok. 18 min w 190 st.

Krem:
Kremówkę ubić na sztywno. Pod koniec ubijania dodać cynamon i cukier. W osobnej miseczce wymieszać mascarpone. Do serka stopniowo dodawać ubitą śmietankę, mieszając drewnianą łyżką.

Przestudzone muffinki ściąć  (ścięty wierzch zostawić do przykrycia). Zrobić wgłębienie łyżeczką w muffinkach, nałożyć frużelinę wiśniową/wiśnie w cukrze. Następnie wycisną rękawem cukierniczym krem i przykryć ściętą częścią muffinki. Posypać kakao.

Smacznego!


2013-11-01

Muffinki "sówki"


Słodkie muffinki w formie sówek, które chyba każdy zna.. Małe szkraby będą zachwycone nie tylko w halloween! Wykorzystałam mój ulubiony przepis na muffinki Nigelli Lawson. Delikatnie czekoladowe ciasto z kawałami czekolady.. Są wilgotne i sprężyste, po prostu idealne! A najważniejsze jest to, że są tak proste i szybkie w wykonaniu, że na zrobienie masy przeznaczymy dosłownie 10 min. 
Zrobiłam dwie wersje, jedne z oreo z białym nadzieniem, a drugie z czekoladowym. Moim zdaniem oba wyglądają uroczo. Jednak wybór należy do Was ;)

Składniki na ciasto:
-1 i 3/4 szklanki mąki pszennej
-3/4 szklanki cukru
-2 łyżki kakao
-2 łyżeczki proszku do pieczenia
-1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
-1 szklanka mleka
-1/3 szklani + 2 łyżki oleju 
-1 jajko

Dodatki:
-100 g gorzkiej czekolady
-50 g mlecznej czekolady

Wszystkie suche składniki: mąka, cukier, kakao, proszek, soda wymieszać w misce. Dodać posiekane czekolady. W drugim naczyniu połączyć mokre składniki: mleko, olej, jajko. Do suchych składników wlać mokre i wymieszać tylko do połączenia (mogą być grudki) *
Blaszkę na muffinki wyłożyć papilotkami. Wyłożyć ciasto, ok. 2 pełne łyżki do każdej papilotki. Piec ok. 15/20 min. w 190 st.

Ozdoba:
-100 g czekolady (ja użyłam pół na pół mleczną i gorzką czekoladę
-cukierki typu m&m's**
-ciasteczka typu oreo (z białym lub ciemnym nadzieniem)

Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Markizy rozdzielić na pół: część z czekoladą i bez. Części bez czekolady przekroić na pół. Na każdy wierzch muffinki *** posmarować czekoladą i ułożyć powieki (połówki ciasteczka bez kremu) i oczy (ciasteczka z kremem). Źrenice i dzióbki zrobić z kolorowych pastylek, układając je w odpowiednich miejscach. 

*najlepiej mieszać ciasto łyżką, TYLKO do połączenia składników
** jeżeli wybierzecie markizy z ciemnym nadzieniem, to należy kupić takie cukierki, żeby były również w kolorze białym
*** jeżeli muffinki mocna urosną należy je wyrównać nożem

Smacznego!!










2013-10-12

Muffinki z Oreo


Czekoladowe muffinki z Oreo ;) Te ciasteczka świetnie się sprawdzają w wypiekach, również w tym.  Muffinki słodko wyglądają i również tak samo smakują. Ciasto jest sprężyste, lekkie, wilgotne i przyjemnie czekoladowe. A ciasteczkami oreo są świetnym dodatkiem. Ciasto na muffinki jest szybkie i bezproblemowe, jak wszystkie przepisy Nigelli Lawson.. Jest to mój ulubiony przepis na muffinki. ZAWSZE się udają. Polecam! :)

Składniki:
-1 i 3/4 szklanki maki pszennej
-3/4 szklanki cukru
-2 łyżeczki proszku do pieczenia
-1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
-2 łyżki kakao
-1 jajko
-1 szklanka mleka
-1/3 szklanki oleju 
dodatki:
-1 tabliczka gorzkiej czekolady, posiekanej 
-12 ciasteczek Oreo

W jednym naczyniu wymieszać mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sodę, czekoladę i pokruszone na kawałki ciasteczka. W drugim naczyniu połączyć olej, jako i mleko. Mokre składniki wlać do suchych. Wymieszać wszystko łyżką, dosyć szybko i niestarannie - mogą pozostać grudki. Masę wyłożyć do foremki na muffinki wyłożoną papilotkami. Do każdej papilotki nałożyć ciasto do 3/4 wysokości. Piec ok. 17 min w 190 st. Studzić na kratce. 

Dodtkowo:
-50 g mlecznej czekolady
-50 g gorzkiej czekolady
-4 ciasteczka Oreo

W kąpieli wodnej * lub w mikrofalówce ** rozpuścić czekoladę połamana na kostki. Ciasteczka Oreo pokruszyć na małe kawałki. Każdy wierzch muffinki moczyć w czekoladzie i udekorować pokruszonymi ciasteczkami.

Smacznego!

* w miseczce ustawionej nad garnkiem, w którym gotuje się niewielka ilość wody
** należy co chwile mieszać, aby czekolada się nie spaliła




 

2013-08-03

Czekoladowe muffinki z czereśniami



Delikatnie czekoladowe muffinki z nadzieniem z konfitury czereśniowej... Wprost rozpływają się w ustach! Muffinki są bardzo wilgotne, a jednocześnie lekkie. Idelanie współgrają z aromatyczną konfiturą z czereśni. Można jednak zastąpić ją świeżymi czereśniami, albo poprstu pominąć :) Ciasto nie zabiera dużo czasu, ani wysiłku. Najtrudniejszą czynnością jest przełożenie masy do foremek. Muffinki ozdobiłam rozpuszczoną czekoladą i świeżymi czereśniami, które nadały wypiekowi lekkości i klasycznego wyglądu :)
Przepis pochodzi ze strony kwestiasamku.pl, lekko zmodyfikowany.

Składniki: *
150 g posiekanej gorzkiej czekolady
150 g masła
-300g mąki
-2 łyżeczki proszku do pieczenia
-0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
-3 łyżki kako
-1 szkl. cukru 
-3 łyżeczki cukru wanilinowego
-2 jajka
-180 ml maślanki lub jogurtu naturalnego
-konfitura z czereśni lub innych owoców (można pominąć)
-ok. 15 czereśni do ozoby
-50 g gorzkiej czekolady + 50 g mlecznej czekolady 
*wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej!

Masło roztopić i ostudzić. W misce roztrzepać jajka, dodać maślankę lub jaogurt i wymieszać. Do drugiego naczynia przesiać mąkę, proszek do pieczenia, sodę i kakao. Dodać cukier, cukier wnilinowy, posiekaną czekoladę i wymieszać. Do suchej mieszanki dodać mokre składniki, rozpuszczone masło i krótko wymieszać, do połączenia. Formę na muffinki wyłożyć papilotkami. Masę nałożyć do 1/3 wysokości foremki. Na wierzch każdej muffinki dodać 1 łyżeczkę konfitury (lub pominąć) i przykryć łyżką lub dwiema łyżkami ciasta, aby masa wypełniała 2/3 wysokości. Piec w temp. 190 st. przez ok. 20 min (lub do momentu gdy wetknięty patyczek w środek muffinki będzie suchy). Mleczną i gorzką czekoladę roztopić w kąpieli wodnej. Każdę muffinkę polać czekoladą. i układać czereśnie. 
Smacznego!